Nie będziemy jeździć takimi samymi autami

Już za jakiś czas, co dziesiąty samochód zjeżdżający z linii produkcyjnej, może być wyposażony w jakieś elementy personalizacji. I wcale nie będzie to dotyczyło jedynie najdroższych aut. Przynajmniej takiego zdania jest Honda.

Ale żeby jednak do tego doszło, niezbędne jest przestawienie dotychczasowych procesów produkcyjnych. Japończycy twierdzą, że z wydanych przez koncern w zeszłym roku 6,2 miliarda dolarów na R&D, duża część pieniędzy miała być przeznaczona na przemodelowanie procesów produkcyjnych zgodnie z ideą przemysłu 4.0. W skrócie – powstaną inteligentne fabryki. To właśnie w nich, według analityków z Capgemini, w ciągu najbliższych 5 lat produktywność ma rosnąć siedem razy szybciej niż w latach 90. A jeżeli chodzi o Hondę, to Japończycy podają, że sztuczna inteligencja i Big Data ma stanowić technologiczne fundamenty inteligentnych fabryk samochodów. Potwierdza to Piotr Rojek z DSR, który twierdzi, że jedynie inwestując w nowe technologie i zmieniając model działania na „napędzany danymi” można pozostać konkurencyjnym. I co jeszcze ważniejsze –

implementacja internetu rzeczy oraz narzędzi przeznaczonych do gromadzenia i analizowania danych w większości przedsiębiorstw produkcyjnych powinna być priorytetem.

Honda zdaje się potwierdzać powyższe słowa eksperta, bowiem w zespole ds. Badań i Rozwoju, spółka posiada ponad 100 inżynierów specjalizujących się w data science. Przetwarzają oni cyfrowe informacje z wielu źródeł, takich jak np. umieszczone w pojazdach czujniki, ankiety przeprowadzane wśród klientów, smartfony czy media społecznościowe. Wszystko po to, by zdobyć wiedzę pomocną w projektowaniu nowych samochodów i ulepszaniu istniejących modeli. Dzięki coraz większej cyfrowej dojrzałości przedsiębiorstwa i wykorzystaniu zaawansowanych narzędzi informatycznych, zespół badaczy danych potrafi skutecznie przetwarzać duże, nieustrukturyzowane zbiory, których okiełzanie wcześniej było dla niego problematyczne.

IBM Watsan Explorer w fabrykach Hondy

Jednym z rozwiązań stosowanych przy analityce Big Data przez Japończyków jest IBM Watson Explorer. Oparta o superkomputer platforma pomaga firmom w prostszy sposób badać nieustrukturyzowane wolumeny danych, poprzez kognitywne funkcje interpretacji treści. Za jej sprawą firmy analizują m.in. korespondencję mailową i rozmowy telefoniczne, wyciągając z nich przydatne wnioski. Dział kontroli jakości w Honda Motor Company używa IBM Watson Explorer, by w ekspresowym tempie zreasumować natłok przychodzących różnymi kanałami opinii klientów. W ten sposób japoński producent samochodów skrócił czas potrzebny do zrozumienia spływających ze wszystkich stron opinii o 80 procent. Dobrze to podsumowuje Maciej Stanusch z firmy Stanuch Technologies, który twierdzi,

że przez wiele lat sztuczną inteligencję prezentowano jako ciekawostkę. Technologię, która wprawdzie wygra z człowiekiem w szachy, ale na ma realnych, biznesowych zastosowań. Tymczasem dzisiaj jest zupełnie inaczej.

W przypadku analizy dużych zbiorów nieustrukturyzowanych danych, nie ma obecnie lepszej, skuteczniejszej technologii niż sztuczna inteligencja. Postęp technologiczny najlepiej widać na przykładzie systemów konwersacyjnych. Ta technologia stała się w tej chwili już na tyle dojrzała, że zasilany sztuczną inteligencją chatbot jest w stanie zrozumieć kontekst i poprawnie odpowiedzieć na ponad 98% pytań zadawanych przez człowieka.

HANA – asystent kierowcy

Sztuczna inteligencja pozwala na coraz więcej. Również w motoryzacji. Doskonałym tego przykładem jest HANA (Honda Automated Network Assistant), który potrafi m.in. interpretować emocje kierowcy i na podstawie niewerbalnych sygnałów dopasowywać muzykę, temperaturę itd. Do jej zadań należy również przypominanie o ważnych wydarzeniach z kalendarza i pomoc w umawianiu spotkań i dokonywaniu rezerwacji. Czas zweryfikuje, czy HANA sprosta oczekiwaniom użytkowników. Istnieją spore szanse, że trafi do jednego worka z tysiącem podobnych rozwiązań, które w praktyce okazały się niefunkcjonalne. Pocieszające jest, że Honda nie jedyna pracuje nad tego typu rozwiązaniami. A więc tak czy siak, będziemy mieli swoich asystentów w samochodach. W każdym razie Honda co do wykorzystania sztucznej inteligencji w samochodach ma ambitne plany, wykraczające daleko poza funkcje osobistej asystentki. Japończycy doszli do wniosku, że skoro 96 proc. czasu samochody spędzają na miejscach parkingowych, to w dużej mierze są nieużyteczne i należy to zmienić. Projektanci Hondy stworzyli więc model NeuV (zaprezentowany na CES 2018) w taki sposób, by zarabiał na siebie, gdy nie jeździ nim jego właściciel. Jako pojazd autonomiczny będzie mógł samodzielnie odbierać i przewozić ludzi zgodnie z filozofią ekonomii współdzielenia. Na tym nie kończą się wizje japońskich inżynierów. Futurystyczny model Hondy ma również sprzedawać energię do sieci elektrycznej, gdy stoi nieużywany.

Honda NeuV Concept

Co-bots w natarciu

Inwestycja w sztuczną inteligencję sięga głębiej niż budzące podziw rozwiązania konsumenckie. Najwięksi producenci samochodów od lat udoskonalają swoje zakłady w obszarze automatyzacji, a maszyny wyposażone w zaawansowane algorytmy uczenia maszynowego mogą wprowadzić ją na nowy, nieznany dotąd poziom. W swoim najnowszym raporcie poświęconym robotyzacji, brytyjska firma Tharsus przekonuje, że w najbliższych latach czeka nas wysyp maszyn stworzonych do współpracy z ludźmi w wykonywaniu powtarzalnych zadań. Co-bots, bo pod taką nazwą kryją się roboty kolaborujące z człowiekiem, od innych maszyn wykorzystywanych w fabrykach odróżniają się m.in. funkcjami kognitywnymi. Mogą więc interpretować, przewidywać i powtarzać zachowanie człowieka, ucząc się od niego wykonywania powtarzalnych zadań. Dla managerów produkcji to spore ułatwienie, ponieważ funkcja zdalnego uczenia eliminuje potrzebę skomplikowanego programowania maszyn przez specjalistów. Mogą więc płynnie zmieniać stanowiska pracy i wykonywane zadania wchodząc w harmonię z resztą otoczenia. „Wchodzimy w nowy wymiar automatyzacji, w którym roboty funkcjonować będą u boku człowieka, jak nigdy wcześniej, dając małym i średnim przedsiębiorstwom możliwości, które dotychczas były przywilejem największych graczy. Jest to możliwe z powodu synergii kilku technologii, w tym m.in. chmury obliczeniowej i sztucznej inteligencji” – przekonuje Piotr Rojek z DSR.

3E Robotics Concept pomoże niepełnosprawnym

W odróżnieniu od branżowej konkurencji, Honda idzie o krok dalej, przenosząc roboty z fabryk do sfery publicznej. Potężne inwestycje firmy w R&D zaowocowały powstaniem projektu 3E Robotics Concept. Maszyny zaprojektowane przez japońskich inżynierów mają ułatwić życie osobom niepełnosprawnym. Spod ich rąk wyszły 4 modele: okazujący współczucie robot towarzysz, mobilne krzesło ułatwiające poruszanie w terenie – zarówno w domu, jak i na zewnątrz, maszyna do przewożenia niewielkiego ładunku oraz autonomiczny pojazd terenowy.

Dalej kojarzycie Hondę tylko z samochodami? Ja podtrzymuję swoją tezę:

Producenci samochodów przestają produkować tylko samochody. Aby odnosić sukces, muszą stać się firmami usługowymi, mocno stawiającymi na sztuczną inteligencję oraz mobility&connected services. A personalizacja, to naturalny etap ewolucji w branży motoryzacyjnej.

Autor

Podoba Ci się? Udostępnij innym

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Wiem, że lubisz o nich czytać

Cleo będzie miała Smart Home

Piosenkarka przed świętami pochwaliła się na swoim profilu na Instagramie, że kontroluje postępy prac w swoim mieszkaniu. Jak wynika z opisu Cleo, nie zabraknie tam elementów inteligentnego domu.

Porno gwiazda Lisa Ann promuje swoją kolekcję butów

Lisa Ann znana z produkcji filmowych przemysłu pornograficznego, postanowiła dalej odcinać kupony od swej popularności, tworząc Lace 1’s – sneakersy reklamowane hasłem: Sexual Superhero Series.

Leo Messi ma swoją linię zegarków w Jacob & Co.

Szwajcarska firma Jacob & Co., z którą w styczniu związał się Leo Messi, rozszerza linię zegarków Epic X Chrono "Messi" o model za 150...