Kubek, w którym nie wystygnie Ci kawa czy herbata

Papieros zgasł, a kawa wystygła. Jak w kiepskim policyjnym filmie. Czas się obudzić. Mamy 2020 rok i żyjemy w dobie Internet of Things, więc do cholery korzystamy z jego zdobyczy. Do papierosów, nawet tych elektronicznych nie namawiam, ale oto kubek, w którym nie wystygnie Ci kawa czy herbata – Ember 2.

Mimo, że nie jest to żadna nowość, to jest to wciąż mono niedoceniany gadżet i z pewnością wielu z Was o nim nie wiem. A przyda się szczególnie jeśli dużo pracujecie w domu, zwłaszcza teraz – w dobie pandemii. A więc to, co ja proponuję – wyrzućcie w cholerę (a przynajmniej schowajcie głęboko do szafki) te wszystkie swoje promocyjne kubki, które przez całe życie zbieraliście albo przywoziliście z zagranicznych wojaży. Czas przestawić się kubek, którego podgrzewanie można sterować smartfonem – niech to Was wyróżnia. Zawsze łatwiej wymienić kubek, niż do łazienki kupić inteligentne lustro, chociaż do tego też namawiam.

Ember

Kubek Ember 2 z regulacją temperatury

W dużym skrócie: kubek o pojemności 295 ml to innymi słowy inteligentny podgrzewacz, który ułatwia regulację i programowanie temperatur bezpośrednio za pomocą aplikacji mobilnej. W stosunku do swojej poprzedniej wersji, charakteryzuje się o połowę większą żywotnością baterii – to dla tych, których za bardzo pochłonie praca. Ja od razu zacząłem się zastanawiać nad tym czy sprawdzi się długie zimowe wieczory do grzanego wina, ale to napiszę, jak go przetestuję.

Za niecałe 500 zł będziecie mogli ustawiać konkretną temperaturę gorącego napoju i śledzić Wasz spożycie kofeiny (o ile zintegrujecie go z apką Zdrowie na iOS – tak współpracuje z Apple). A jak wiadomo, dzisiaj wszelkiego rodzaju dane i statystyki to podstawa inteligentnego życia. Pojedyncze naładowanie kubka wystarcza, by utrzymać pożądaną temperaturę napoju przez około dwie godziny, ale jeśli kubek znajduje się na podkładce go ładującej, to jego zawartość pozostaje ciepła nawet przez cały dzień.

Wykonany jest ze stali nierdzewnej i pokryty wytrzymałą powłoką ceramiczną, a przy tym się nie nagrzewa. Kolejna zaleta – nie poparzycie sobie rąk. Bez obaw. No i pozwala na pełne zanurzenie w wodzie, czyli umyjecie go bez ryzyka uszkodzenia.

Dostępny jest też większy (414 ml), ale kosztuje 699 zł. Ja wiem, że to może zbędny gadżet, ale czy nie kochamy takich najbardziej?

Ciepła kawa w samochodzie czy w drodze do pracy

A dla tych, którzy ze swoją ciepłą kawą chcą wyjść z domu, wsiąść na rower, do komunikacji miejskiej czy samochodu jest też opcja w postaci Ember Travel Mug. Kubek o pojemności 335 ml zapewni podgrzewanie nawet do 3 godzin. A przy tym – jak on wygląda. Cena: 180 dolarów.

Ember

To właśnie małe dodatki powodują, że się wyróżniacie. Technologicznie. Nie wiem, jak Wy, ale ja się jaram tym.

A przy okazji – tego typu kubki w salkach konferencyjnych technologicznych firm – z pewnością zrobią robotę. Gwarantuję to! Więc zamiast pchać kasę w bezsensowne gadżety firmowe, kupcie dwa, trzy kubki, do tego wstawcie tam taki flipchart i zrobicie mega wrażenie. Przynajmniej pokażecie, że jesteście technologiczni. Nawet, jak wynajmujecie przestrzeń w Regusie czy Mindspace. A CIC Warsaw, jeśli jest taki super, to sam powinien o to zadbać 😉

Podoba Ci się to, co napisałem? Zostaw mi napiwek 😁




Autor

Jestem niezależnym blogerem technologicznym, doradcą ds. technologii, mówcą technologicznym i futurystą. Mam fioła na punkcie Internet of Things, którego rozwiązania dotykają niemal każdej gałęzi życia i gospodarki. Głównie o tym piszę. Zapraszam Cię na mój blog technologiczny, który mam nadzieję - będziesz często odwiedzać. Bo jako typ skręcony technologicznie, zrobiłem sobie bloga, jaki sam chciałbym czytać. Nawet jak opisuję jakieś newsy, to zazwyczaj opatrzone są one moim komentarzem, wynikającym ze specyficznego punktu widzenia na tech. #żyjinteligentnie

Instagram

Treści, które tutaj tworzę są bezpłatne i zawsze takie będą. Nie zamykam ich za żadnym paywallem, jak to robią inni, bo czerpię radość z tego, że chcecie je czytać. Mam jednak prośbę - zaobserwujcie mój instagram, bo wrzucam tam relację za każdym razem, jak się tylko pojawi nowy wpis u mnie na blogu. Będzie mi miło, wiedząc, że mnie obserwujecie ;)

Zerknij też na to

Chcesz co jakiś czas dostawać najlepsze moje teksty?

Zostaw swój adres, a gwarantuję, że zbytnio spamować Cię nie będę