Tinder Spring Break – zobacz, kto jedzie na przerwę wiosenną. Niestety tylko w USA.

Ci młodsi użytkownicy Tindera, wybierający się na szkolną wiosenną przerwę, będą mogli z wyprzedzeniem się sparować. Wszystko za sprawą funkcji Spring Break. I wszystko dla amerykańskich studentów.

Tinder dba o swoich użytkowników i niczym kiedyś Foursquare (wprowadzał odznaki związane z różnymi eventami), też zaczyna bazować na wydarzeniach. Tym razem pomyślał o amerykańskich studentach i specjalnie dla nich uruchomił funkcjonalność Spring Break, pozwalającą na sparowanie się ze studentami zmierzającymi do tego samego miejsca na przerwę wiosenną.

Aplikacja ma traktować priorytetowo studentów z tej samej uczelni i zmierzających w to samo miejsce. Docelowo jednak, będą oni widoczni też dla innych użytkowników.

Tinder Spring Brake

To taka ciekawostka, jeśli na przykład studiujecie na Yale czy Stanford, a na przerwę wybieracie się do Aspen, bądź Miami.

Tinder Spring Break ma być dostępna od 4 marca.

Podoba Ci się to, co napisałem? Zostaw mi napiwek 😁




Autor

Jestem niezależnym blogerem technologicznym, doradcą ds. technologii, mówcą technologicznym i futurystą. Mam fioła na punkcie Internet of Things, którego rozwiązania dotykają niemal każdej gałęzi życia i gospodarki. Głównie o tym piszę. Zapraszam Cię na mój blog technologiczny, który mam nadzieję - będziesz często odwiedzać. Bo jako typ skręcony technologicznie, zrobiłem sobie bloga, jaki sam chciałbym czytać. Nawet jak opisuję jakieś newsy, to zazwyczaj opatrzone są one moim komentarzem, wynikającym ze specyficznego punktu widzenia na tech. #żyjinteligentnie

Instagram

Treści, które tutaj tworzę są bezpłatne i zawsze takie będą. Nie zamykam ich za żadnym paywallem, jak to robią inni, bo czerpię radość z tego, że chcecie je czytać. Mam jednak prośbę - zaobserwujcie mój instagram, bo wrzucam tam relację za każdym razem, jak się tylko pojawi nowy wpis u mnie na blogu. Będzie mi miło, wiedząc, że mnie obserwujecie ;)

Zerknij też na to

Chcesz co jakiś czas dostawać najlepsze moje teksty?

Zostaw swój adres, a gwarantuję, że zbytnio spamować Cię nie będę