Te 3 aplikacje pomogą Ci przestać pić, palić i ćpać!

Autor

Kategoria

Udostępnij

Jeśli nie będziesz chciał przestać, to nie przestaniesz. I nic, ani nikt Ci w tym nie pomoże. Ale jak już świadomie podejmiesz decyzję, że może warto odstawić używki, to wiedz, że nie jesteś sam. Te aplikacje będą Twoją grupą wsparcia, motywatorami, a nawet wirtualnymi terapeutami.

W Polsce jest prawie 3 miliony osób pijących ryzykownie lub szkodliwie. Jeszcze więcej jest palących. Niemal trzykrotnie. W porównaniu z tymi liczbami, procentowo najmniej osób nadużywa narkotyki, lecz coraz częściej się zdarza, że podobnie jak w przypadku alkoholu, tak i tutaj są to ludzie wysoko funkcjonujący w społeczeństwie, a więc często piastujący odpowiedzialne stanowiska.

Nie jestem tutaj od tego, by Was przekonywać czy warto nadużywać czy nie. To Wasza sprawa i nic mi do tego. Każdy jest kowalem własnego losu i każdy nosi swój własny krzyż. Jak się za dużo w życiu napijesz, to wcześniej czy później wylądujesz pod przysłowiową budką z piwem. Jak za dużo będziesz wciągał, istnieje szansa, że wcześniej czy później korba Ci konkretnie odwali. Takie są fakty. Ale te osoby tego nie czytają zapewne. One o godzinie 7:30 albo jeszcze się nie obudziły albo już wracają ze sklepu z bułkami w siatce i „małpeczką” w żyłach. Ewentualnie szykują się do korpo pudrując nosek.

Jednak jest część osób, która zapragnęła powiedzieć STOP. Z różnych przyczyn. Bo poczuła, że za dużo straciła już w życiu, bo zdała sobie sprawę z faktu, że paczka papierosów dziennie to trochę zbyt wiele, bo chce to zrobić dla swoich dzieci, bo widzi, że to bilet w jedną stronę itd. Powodów może być tysiące. Grunt, iż podjęło się decyzję o tym, że chce się spróbować. Spróbować przestać. A zmiana nawyków i przyzwyczajeń wcale nie jest łatwa. To, co budowało się przez kilka lat, trudno jest zmienić w jeden dzień. Nawet, jeśli bardzo tego się pragnie. Niestety zawsze istnieje ryzyko nawrotów i złamania abstynencji. Dlatego warto, łapać się każdej możliwej szansy, która może pomóc zmienić dotychczasowe życie. A skoro dzisiaj smartfon w wielu przypadkach, to cały nasz świat, to niech częścią tego świata będą aplikacje, pozwalające nam być lepszymi, a dla niektórych – to nic innego, jak życie w trzeźwości.

A więc, jeśli już zdecydowałeś, że chcesz spróbować, to mam dla Ciebie trzy aplikacje, które mogą pomóc Ci wytrwać w postanowieniu. Niezależnie od tego czy chcesz przestać palić, pić czy ćpać. Będą liczyć Twoje dni w trzeźwości, motywować Cię, wysyłać powiadomienia i umożliwiać kontakt ze społecznością, czyli osobami, które postanowiły zmienić swoje życie podobnie jak Ty. I niezależnie od tego, jak długo wytrzymasz, to pamiętaj, że i tak już odniosłeś sukces. Bo jeśli szukasz takich apek, to znaczy, że wiesz, że chcesz coś zmienić w swoim życiu. A szczytów nie zdobywa się z dnia na dzień. To proces. Jednak każdy proces musi mieć gdzieś swój początek. A jak brzmi jedno z moich ulubionych powiedzeń – wszystko jest w głowie. I tam też wszystko się zaczyna. A więc good luck!

AlkyRecovery – aplikacja dla alkoholików

fot. AlkyRecovery

Ta aplikacja to prawdziwy kombajn. A w zasadzie niebawem nim będzie, bo firma Addictions.ai pozyskała grant od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju na rozwój platformy służącej do predykcji nawrotów i złamania abstynencji u osób uzależnionych. Pomocna w tym ma być sztuczna inteligencja. Ale to przyszłość. Natomiast dzisiaj, AlkyRecovery jest aplikacją bazującą na dzienniczku głodu, w którym osoba uzależniona może także wyrażać i opisywać swoje emocje, otrzymać wsparcie od społeczności skupionej wokół AlkyRecovery czy odbyć czat z terapeutą. Tylko tyle albo aż tyle. Jak wynika z wypowiedzi Marcina Brysiaka – założyciela i pomysłodawcy rozwiązania, są tacy, którzy twierdzą, że apka pozwoliła im wrócić do trzeźwości. A to rzecz, za którą PARPA (Polska Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych) powinna Brysiaka ozłocić. I wcale nie piszę tak dlatego, że Marcin to mój kolega i kibicuję mu jak mało komu, lecz głównie z tego powodu, że zrobił i rozwija narzędzie, jakie może odmienić życie tysiącom ludzi na całym świecie. Bo tych świadomych jest coraz więcej, natomiast potrzebują ręki (często właśnie w postaci aplikacji), by ją złapać i wyzbyć się nałogu. Ja osobiście czekam na wersję na iOS, bo jestem typowym Apple boyem, który też potrafi nadużyć i wyszło mu, że pija nawet szkodliwie. Jednak zbliżająca się czterdziestka spowodowała chęć jak najrzadszego wracania do życia po godzinie 18:00 z symptomem dnia wczorajszego. Zresztą jakiś czas temu pięknie opisał ten stan na swoim profilu na facebooku Borys Szyc. Nie wiem czy słyszał o AlkyRecovery, ale byłby dobrym ambasadorem projektu. Marcin – pomyśl o tym.

QuitNow! – aplikacja dla chcących rzucić palenie

fot. QuitNow!

QuitNow! to aplikacja dla tych, którzy chcą przestać palić. I znowu kłacisk kładę na słowo chcą. Bo jak nie chcą, to i dobry boże nie pomoże. Ale jeśli są świadomi problemu, z którym się borykają, to apka będzie pełniła rolę wirtualnego motywatora. Na podstawie danych zaczerpniętych z WHO (Światowa Organizacja Zdrowia), będzie liczyła stopień eliminacji różnego rodzaju zagrożeń zdrowotnych związanych z paleniem papierosów. Ponadto, po wprowadzeniu naszych danych, QuitNow! sumuje, ile dni już nie palimy, jaką kwotę zaoszczędziliśmy nie kupując papierosów i przydziela odpowiednie odznaki. No i oczywiście jest społeczność. I znowu powtórzę – dla osób świadomych i rzeczywiście chcących zrezygnować z nałogu – statystyki, powiadomienia push i społeczność, to te elementy, które mogą w tym pomóc. Oczywiście, jak się nie uda – zawsze można zresetować licznik i zacząć od nowa. Ale podobnie, jak w AlkyRecovery, tak i tutaj – nasza społeczność już to zauważy. Więc skoro już się coś postanowiło, lepiej być konsekwentnym, niż pokazać innym naszą słabość..?

Sober Grid – aplikacja nie tylko dla narkomanów, lecz wszystkich uzależnionych

fot. Sober Grid

To nie jest aplikacja przeznaczona tylko i wyłącznie dla osób uzależnionych od narkotyków. To apka z prawdopodobnie największą na świecie społecznością ludzi, którzy chcą być trzeźwi. Po prostu. Niezależnie od swoich nałogów. Sober Grid to chyba najbardziej społecznościowa aplikacja dla osób uzależnionych, jaką dotąd widziałem. Na wzór chociażby facebooka, każdy użytkownik ma swój feed, na którym może publikować treści czy zdjęcia. Na ogół są one związane z alkoholem, narkotykami i pozostawaniem w trzeźwości. Z pewnością jedną z większych zalet aplikacji jest funkcjonalność geolokalizacji. Ma ona w dużej mierze służyć temu, że jeśli jesteśmy w innym mieście, np. podróży służbowej i mamy gorszy moment czy po prostu chcemy z kimś pogadać, to ma ona umożliwić nam znalezienie innej osoby walczącej z nałogiem, która chętnie z nami porozmawia czy po prostu dotrzyma towarzystwa. Genialne, prawda? Bo kto zrozumie tak dobrze alkoholika czy narkomana, jak druga osoba mająca ten sam problem? Minus tej apki jest taki, że w Polsce wokół niej jest stosunkowo mała społeczność. Stąd jeszcze większa szansa przed AlkyRecovery, o którym wspominałem na początku. O ile zrobią wersję na iOS i zajmą się innymi uzależnieniami, to Polska należy do nich. Wracając do Sober Grid – rozwiązanie również umożliwia konsultacje z terapeutami czy zbieranie odznak.

W społeczności siła

fot. Adobe Stock

Opisując tylko te trzy powyższe aplikacje nie da się ukryć, że twórcy każdej z nich w dużej mierze stawiają na społeczność. To ona ma motywować i podtrzymywać na duchu w trudnych chwilach. Dzisiaj zresztą większość rozwiązań, które odnoszą sukces, bazuje na zaangażowanej społeczności. Dlaczego tutaj miałoby być inaczej? Jednak, jeśli sami nie będziemy chcieli zrobić tego pierwszego kroku, to jak napisałem na wstępie – żadna aplikacja, ani społeczność nie pomoże. Wszystko zaczyna się od nas samych. To my musimy najpierw stwierdzić przed sobą, że mamy problem, a następnie szukać rozwiązania. A te aplikacje mogą dopiero w tym pomóc. Ale nic bez nas i nic za nas. W każdym razie, fantastycznie, że w ogóle istnieją. Jeśli nawet tylko kilka osób dzięki nim nie sięgnie po kolejny kieliszek, papierosa czy działkę, to wszyscy już wygrali mimo, że nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę.

Autor

Podoba Ci się? Udostępnij innym

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj