Dron Taxi jest bliżej niż myślisz

Usługi przewozu osób realizowane przez drony ewidentnie się pojawią. Dron Taxi to nie jest już tylko technologiczna ciekawostka serwowana przed media, lecz całkiem nieodległa przyszłość. Niedługo z miejsca na miejsce będziecie latać! Zobaczcie, co szykują producenci!

Wyścig o to, kto będzie pierwszym tego typu przewoźnikiem rozpoczął się ponad dwa lata temu, kiedy to podczas targów elektroniki konsumenckiej CES 2016 odbywających się Las Vegas, firma EHANG zaprezentowała pierwszy autonomiczny dron pasażerski. Miał stać się powietrzną taksówką dla miasta Dubaj. Jednak ze względów bezpieczeństwa i prawnych, droga do przestrzeni powietrznej nad najbardziej popularnym miastem w Zjednoczonych Emiratach Arabskich wciąż stoi otworem.

Jak się okazuje, nie jest tak łatwo, gdyż jednym z wyzwań stojących przed osobami odpowiedzialnymi za przestrzeń powietrzną jest fakt, iż dron transportujący ludzi, ze względu na swoje rozmiary, zaczyna przypominać samolot. W związku z tym obowiązują go takie same przepisy, a także powinien być wyposażony w podobne systemy bezpieczeństwa i nawigacji.

Co więcej, w autonomicznym dronie będzie prawdopodobnie siedział pasażer, który kompletnie nie zna się na pilotowaniu. Zatem wyzwanie stojące przed producentami tego środka transportu jest naprawdę duże. Głównie dlatego, że w przeciwieństwie do małych dronów, ten pasażerski musi operować właśnie przestrzeni powietrznej.

Jednak te fakty zupełnie nie odstraszają producentów. A wręcz przeciwnie. Oto kilka przykładów, które być może przy odrobinie szczęścia, całkiem niedługo zastąpią nam tradycyjne taxi czy Ubera.

EHANG 184 (Autonomus Aerial Vehicle)

Co ciekawe, oni go nawet dronem już nie nazywają. To autonomiczny pojazd. Tyle, że latający. Ze wszystkich omawianych poniżej wygląda najładniej. Zresztą zobaczcie sami. Faktem jednak jest, że walce o Dubaj mają już konkurencję.

Volocopter – pierwsza autonomiczna powietrzna taksówka

W szranki o przestrzeń powietrzną nad miastem staje też niemiecki Volocopter. Jak twierdzą sami producenci – ich produkt ma wreszcie spełnić marzenia ludzi o lataniu i co ważne, rozwiązać rosnące problemy mobilności w miastach. Smart City pełną gębą można powiedzieć. Zgodnie z zasadą elektryfikacji, Volocopter jest obiektem w pełni elektrycznym.

Jednak Volocopter to zupełnie inne bajka na dronowym podwórku. Jest przeznaczony dla klientów, którzy na co dzień przywykli do jakości premium i również w powietrzu nie chcą z niej rezygnować. Ma to zapewnić gustowne i wyciszone wnętrze, mieszczące dwie osoby, które mogą zasiąść na wysokiej jakości, skórzanych fotelach. Dla mnie to Bentley wśród dronów osobowych.

dron taxi - Volocopter

Jeśli tak ma wyglądać mobilność w przyszłości, to ja to kupuję!

Passenger Drone

I tak jak amerykańskie samochody nie są tak luksusowe, jak niemieckie, tak też ta zasada zdaje się mieć zastosowanie w dronach osobowych. Firma z Texasu stworzyła Passenger Drone. Też mówią o nim, że jest to pierwszy w pełni funkcjonalny, autonomiczny pojazd powietrzny. Jak widać – wszyscy walczą o palmę pierwszeństwa. I mimo, że nie wygląda źle, to jednak jakością wykończenia z pewnością ustępuje swojemu niemieckiemu konkurentowi z firmy Volocopter.

Ma jednak zaletę – jego niewielkie rozmiary, pozwolą na zmieszczenie go w garażu. Mnie w głowie rodzi się już kolejne pytanie. Kiedy drony osobowe zastąpią samochody w naszych garażach?

Drone taxi - Passenger drone

Podoba Ci się to, co napisałem? Udostępnij innym, ślicznie proszę :)

Autor

Jestem niezależnym blogerem technologicznym, doradcą ds. technologii, mówcą technologicznym i futurystą. Mam fioła na punkcie Internet of Things, którego rozwiązania dotykają niemal każdej gałęzi życia i gospodarki. Głównie o tym piszę. Zapraszam Cię na mój blog technologiczny, który mam nadzieję - będziesz często odwiedzać. Bo jako typ skręcony technologicznie, zrobiłem sobie bloga, jaki sam chciałbym czytać. Nawet jak opisuję jakieś newsy, to zazwyczaj opatrzone są one moim komentarzem, wynikającym ze specyficznego punktu widzenia na tech. #żyjinteligentnie

Mam prośbę!

Treści, które tutaj tworzę są bezpłatne i zawsze takie będą. Nie zamykam ich za żadnym paywallem, jak to robią inni, bo czerpię radość z tego, że chcecie je czytać. Mam jednak prośbę - zaobserwujcie mój instagram, bo wrzucam tam relację za każdym razem, jak się tylko pojawi nowy wpis u mnie na blogu. Będzie mi miło, wiedząc, że mnie obserwujecie ;)

Zerknij też na to

Chcesz co jakiś czas dostawać najlepsze moje teksty?

Zostaw swój adres, a gwarantuję, że zbytnio spamować Cię nie będę