Iga Świątek wybiera Porsche Taycan GTS Sport Turismo

Iga Świątek i Porsche Taycan. Para doskonała. Z tym tylko, że to Iga wybrała. Bo nagrodę główną za zwycięstwo 45. edycji Porsche Tennis Grand Prix zwycięzca może sobie wybrać. Oczywiście z puli dostępnych nagród. A jest ona zacna – zapewnia ją przecież sponsor tytularny. Przyjrzyjmy się zatem bliżej Porsche Taycan GTS Sport Turismo.

Iga Świątek wyjeżdża ze Stuttgartu Porsche Taycan GTS Sport Turismo. Niemal dosłownie. Dlaczego niemal? O tym na końcu tego wpisu. Właśnie tym autem w kolorze czerwieni Iga wjechała podczas ceremonii wręczenia nagród. Złośliwi nawet twierdzą, iż wjechanie elektrykiem, które ma moc niespełna 600 KM, było bardziej stresujące dla młodej tenisistki niż wygranie całego turnieju. Przypomnę, iż Iga całkiem od niedawna posiada prawo jazdy, a te 600 koni pod maską, zwłaszcza w elektryku, przy nieco mocniejszym naciśnięciu gazu sprawi, że auto pójdzie szybciej niż dzik w żołędzie.

Porsche Taycan to dla mnie jeden z najładniejszych, a zarazem najlepszych elektryków dostępnych obecnie na rynku. A wersja GTS Sport Turismo to już prawdziwy creme de la creme, jeśli chodzi o samochody elektryczne. Dlatego tym bardziej uważam, że Iga Świątek wybierając Porsche Taycan GTS Sport Turismo dokonała słusznego wyboru. Niezależnie od tego, czy podyktowało jej to serce, rozum czy może mądrzy doradcy, bądź sam sponsor. Dla świata to też mega przesłanie – najlepsza tenisistka świata jeździ elektrycznym Porsche. Promocja naprawdę niezła, zwłaszcza biorąc pod uwagę jej zasięgi i nośność marki osobistej. Aż szkoda, że Igi nie sponsoruje żadna marka moto, bo byłoby ciekawie 😉

Iga Świątek Porsche

Wracając do samego Porsche Taycan GTS Sport Turismo. Auto to dysponuje mocą 598 KM i 850 Nm, co oznacza, że do setki rozpędza się w 3,7 sekundy. Prędkość maksymalna ograniczona jest do 250 km/h, choć przy tej maksymalnej, pojemność prędkości będzie spadać proporcjonalnie do prędkości piłek bitych przez Igę. A skoro jesteśmy przy zasięgu – według zapewnień producenta niecałe 500 km na jednym ładowaniu da się zrobić, ale bądźmy realistami – przy normalnej jeździe czy dopuszczalnej prędkości autostradowej, zasięgi spadną pewnie do 300km, co też jest całkiem niezłym wynikiem. Innymi słowy – im cięższa noga, tym częściej trzeba się ładować. Czy Iga o tym wie? Nie sądzę? Przypadek? Nie sądzę. Po prostu czeka na to, by Kacperek został jej przewodnikiem po świecie elektromobilności. Tak to widzę.

Za wspomniane powyżej zasięgi ma odpowiadać bateria o pojemności 83,7 kWh netto – ta wartość jest bardziej istotna z punktu widzenia kierowcy. Ważne, że można ładować ją z mocą do 270 kW – teraz potrzeba jeszcze dużej liczby szybkich stacji, które taką moc będą w stanie zapewnić, chyba, że Iga ciachnie sobie kolejny turniej i sama taką stację w domu postawi. Chociaż na miejscu Greenwaya czy Elocity już bym wydzwaniał, by zaoferować taką możliwość.

Porsche Taycan GTS Sport Turismo cena

No dobra – ile za to cudo Iga musiałaby zapłacić, gdyby chciała kupić? Z pewnością nie tyle, ile wskazuje cennik, bo każdy producent czy dealer dałby jej spore rabaty, ale gdyby chciał to sobie kupić taki zwykły człowiek jak ja, to musiałby wyłożyć 578 kawałków za wersję podstawową. Oczywiście Taycan GTS Sport Turismo nawet w podstawie jest całkiem niezły, ale zakładam, że Iga dostanie wersję nieco doposażoną, czyli obstawiałbym coś w granicach bańki. A milion złotych za samochód, to już całkiem nieźle. Chociaż Iga – niedługo będzie Rolls Royce elektryczny – a to już zupełnie inna liga. Celuj w to 😉

Co prawda, jak się okazuje – na jazdę nowym Taycanem GTS Sport Turismo Iga będzie musiała nieco poczekać, gdyż jak ujawnił jej ojciec w rozmowie z dziennikiem Fakt, auto dopiero będzie do odbioru za jakiś czas. Gdybym dalej odpowiadał za marketing w wypożyczalni samochodów Sixt rent a car, wykorzystałbym ten fakt i zaproponował Idze na ten czas coś zupełnie za friko, ale te czasy już za mną. A więc wybacz moja droga, auta ode mnie nie dostaniesz, ale mogę za to dać Ci voucher na bezpłatne ładowanie. Mówię o tym w ostatnim (bo więcej już nie będzie – przynajmniej w tej formule) odcinku Naładowani News:

Podoba Ci się to, co napisałem? Zostaw mi napiwek 😁




Autor

Jestem niezależnym blogerem technologicznym, doradcą ds. technologii, mówcą technologicznym i futurystą. Mam fioła na punkcie Internet of Things, którego rozwiązania dotykają niemal każdej gałęzi życia i gospodarki. Głównie o tym piszę. Zapraszam Cię na mój blog technologiczny, który mam nadzieję - będziesz często odwiedzać. Bo jako typ skręcony technologicznie, zrobiłem sobie bloga, jaki sam chciałbym czytać. Nawet jak opisuję jakieś newsy, to zazwyczaj opatrzone są one moim komentarzem, wynikającym ze specyficznego punktu widzenia na tech. #żyjinteligentnie

Instagram

Treści, które tutaj tworzę są bezpłatne i zawsze takie będą. Nie zamykam ich za żadnym paywallem, jak to robią inni, bo czerpię radość z tego, że chcecie je czytać. Mam jednak prośbę - zaobserwujcie mój instagram, bo wrzucam tam relację za każdym razem, jak się tylko pojawi nowy wpis u mnie na blogu. Będzie mi miło, wiedząc, że mnie obserwujecie ;)

Zerknij też na to

Chcesz co jakiś czas dostawać najlepsze moje teksty?

Zostaw swój adres, a gwarantuję, że zbytnio spamować Cię nie będę