Smart wibrator od Louis Vuitton

Na chińskich portalach aż roi się od ogłoszeń sprzedaży produktów różnej maści. Podrabiane jest niemal wszystko, a na punkcie monogramu Louis Vuitton Chińczycy mają dosłownie hopla. Stąd nie dziwi logo LV na wibratorze.

Jak się sami domyślacie, z oryginalnym produktem ma to niewiele wspólnego. Ale podróbek Louis Vuitton jest mnóstwo. Widziałem już pościel, odkurzacz, piłę, broń palną, a nawet samochód, który był cały w kolorystyce znanej marki.

Tym razem pomysłodawcy przeszli samych siebie i postanowili zrobić ukłon w kierunku branży erotycznej. Wibrator oczywiście w całości pokryty logotypami LV. Jak przeczytać można w treści ogłoszenia jest nawet smart. Niestety nie zdołałem doczytać się, czy współpracuje z jakąś aplikacją, czy chodzi tylko o tryby prędkości.

Cena jak na wibrator była dość spora, 349 dolarów, podczas gdy na AliExpress te tradycyjne można nabyć już za kilka dolarów. No cóż…, za znane logo płaci się więcej.

Zdecydowalibyście, a raczej zdecydowałybyście się na zakup? 😉

Podoba Ci się to, co napisałem? Zostaw mi napiwek 😁




Autor

Jestem niezależnym blogerem technologicznym, doradcą ds. technologii, mówcą technologicznym i futurystą. Mam fioła na punkcie Internet of Things, którego rozwiązania dotykają niemal każdej gałęzi życia i gospodarki. Głównie o tym piszę. Zapraszam Cię na mój blog technologiczny, który mam nadzieję - będziesz często odwiedzać. Bo jako typ skręcony technologicznie, zrobiłem sobie bloga, jaki sam chciałbym czytać. Nawet jak opisuję jakieś newsy, to zazwyczaj opatrzone są one moim komentarzem, wynikającym ze specyficznego punktu widzenia na tech. #żyjinteligentnie

Instagram

Treści, które tutaj tworzę są bezpłatne i zawsze takie będą. Nie zamykam ich za żadnym paywallem, jak to robią inni, bo czerpię radość z tego, że chcecie je czytać. Mam jednak prośbę - zaobserwujcie mój instagram, bo wrzucam tam relację za każdym razem, jak się tylko pojawi nowy wpis u mnie na blogu. Będzie mi miło, wiedząc, że mnie obserwujecie ;)

Zerknij też na to

Chcesz co jakiś czas dostawać najlepsze moje teksty?

Zostaw swój adres, a gwarantuję, że zbytnio spamować Cię nie będę