Jeszcze w tym roku inteligentny asystent głosowy Amazon Alexa+ ma trafić do BMW. Najpierw jednak do modelu iX3. Wszystko po to, by zaoferować swobodną rozmowę pomiędzy autem, a jego pasażerami. Chodzi też o to, by nie ta interakcja umożliwiała nie tylko samą obsługę funkcji auta, lecz wykraczała daleko poza pojazd. Innymi słowy – byście mogli pytać, o co tylko chcecie.
W 2026 rozmowa z autem to już nie jest nic nadzwyczajnego. Przynajmniej na podstawowym poziomie, bo asystenci głosowi w autach wciąż pozostawiają wiele do życzenia. Obecnie to bardziej zabawa, dowcipy i śmieszkowanie, niż jakieś sensowne ułatwienie. BMW chce to zmienić. Dlatego na początku tego roku, podczas targów CES 2026, producent ogłosił, że począwszy od modelu iX3 w niemieckich autach dostępny będzie Amazon Alexa+. Tak, dobrze czytacie – Amazon Alexa+ w BMW. Do tego dochodzi możliwość połączenia z kontem Amazon, czyli wchodzicie w ekosystem Amazona.
Jeszcze kilka lat temu, czytając taką informację prasową piałbym z radości. Chwalił BMW za integrację z Amazonem i bił głośne brawa. Dziś jednak pochodzę do tego nieco inaczej. Dziś bowiem widzę, jak bardzo europejska motoryzacja nie radzi sobie w warstwie technologicznej. Jak bardzo uzależnia się od Big Tech`ów. Bo wpuszczając takiego Amazona czy Google do swoich samochodów producenci aut tracą znacznie więcej. Swoją autonomię. Zastanawiam się nad tym czy jeśli większość kierowców ma w swoich telefonach chataGPT czy innego asystenta AI, rzeczywiście oczekuje tego, by dokładnie o to samo mogli też zapytać auto? Czy pytanie typu „Hej BMW, jaki jest najsłynniejszy obraz na świecie i gdzie go mogę znaleźć?” to jest ta poszukiwana funkcjonalność auta?
Zgadzam się z tym, że w dobie wszechobecnej sztucznej inteligencji, modele LLM powinny znaleźć się w samochodach. Ale jeśli chcemy mieć silną europejską motoryzację, to może lepiej byłoby tworzyć własny ekosystem, a nie wpuszczać do niego takiego giganta, jakim jest Amazon? W końcu BMW chyba stać na to, by opracować własnego asystenta AI.

Drugie dno Amazon Alexa+ w BMW
W każdym razie BMW wybrało inaczej. Twierdzą, że integracja z Amazonem to ważny krok na drodze BMW Group do zaoferowania technologii sztucznej inteligencji w całej gamie modeli BMW. Co więcej, jest to przykład płynnej integracji pojazdu zdefiniowanego przez oprogramowanie (SDV) z cyfrowym ekosystemem klienta. I wiecie co? Jak się zacząłem nad tym bardziej zastanawiać, to widzę tu drugie dno.
Asystent głosowy Amazona jest szalenie popularny w USA, a z kolei BMW pozostaje nadal największym eksporterem samochodów pod względem wartości w Stanach Zjednoczonych. W związku z tym, aby utrzymać swoją pozycję, a nawet być może ją zwiększyć, ta integracja z Amazonem to jest przemyślany ruch strategiczny. Być może dzięki temu BMW liczy na jeszcze większy udział w amerykańskim rynku? A to, że wpuszcza do siebie na pokład Big Techa? No cóż, dług technologiczny kosztuje.
Porozmawiaj z autem
Czy asystenci głosowi w samochodach to przyszłość? Trudne pytanie, ale jest taka szansa. Bo jeśli przyzwyczaimy się do tego, że z większością urządzeń w naszym otoczeniu komunikujemy się głosowo, to tego samego będziemy oczekiwać też od auta. Sam coraz częściej łapię się na tym, że ze wspomnianym chatemGPT częściej rozmawiam, niż piszę. Po prostu jest mi tak wygodniej i szybciej. Zatem jeśli będziemy mieli do wyboru powiedzieć znajdź mi najbliższą stację ładowania 150 kW, sprawdź przy tym czy nie jest obecnie zajęta i jeśli nie, to wytyczy mi do niej trasę, zamiast samemu sobie to sprawdzać, to widzę w tym sens. Pytanie, jak szybko modele AI będą w stanie to zaoferować.
Jeśli będą, być może zweryfikuję swoje podejście odnośnie integracji z Big Techami. Chociaż i tak uważam, że europejska motoryzacja powinna tworzyć własny ekosystem.




















































