BMW i Ventures inwestuje w startup HeyCharge (ładowanie samochodów)

HeyCharge to monachijski startup, ułatwiający możliwość ładowania samochodów elektrycznych, gdzie utrudniony jest dostęp do internetu, a tym samym występują problemy z procesem ładowania. Zainteresował się nim BMW i Ventures, który został właśnie jego głównym inwestorem.

Rynek elektromobilności rośnie niemal z dnia na dzień, a jeśli nie, to z miesiąca na miesiąc już na pewno. Świadczą o tym stale rosnące rejestracje samochodów elektrycznych, ale także dynamicznie powiększająca się infrastruktura. Nie tylko w Polsce, ale także na świecie. Jednym z najświeższych przykładów potwierdzających ten fakt, jest inwestycja BMW i Ventures – spółki zapewniającej kapitał dla innowacyjnych i wydajnych startupów z branży motoryzacyjnej, w monachijski startup HeyCharge, upraszczający dostęp do ładowania samochodów elektrycznych.

HeyCharge zgłosił do opatentowania technologię „SecureCharge” umożliwiającą ładowanie samochodów elektrycznych na parkingach podziemnych i wielopoziomowych niezależnie od połączenia z internetem. W sumie HeyCharge pozyskał jak dotąd finansowanie na poziomie 4,7 miliona dolarów. Biorąc pod uwagę fakt, iż rynek elektromobilności jest mega świeżym rynkiem, a sam HeyCharge jest jednym z absolwentów amerykańskiego akceleratora startupów Y Combinator wyłonionych latem 2021 r., to oznacza to tylko jedno – w ekspresowym niemal tempie pozyskali te prawie 5 baniek, a jestem przekonany, że to dopiero początek.

Zresztą nie ja jeden tak sądzę, bo jak mówi Kasper Sage, partner zarządzający w BMW i Ventures, Rynek samochodów elektrycznych będzie się szybko rozwijał w nadchodzących latach i wymaga większej rozbudowy infrastruktury ładowania na całym świecie. Hey Charge jest pierwszą firmą, która umożliwia inteligentne ładowanie samochodów elektrycznych bez połączenia z internetem. Kasper Sage uważa, że ta technologia może stanowić klucz do tego, by stacje ładowania stały się opłacalne niezależnie od ich lokalizacji.

Dlaczego to tak istotne? Otóż zazwyczaj inteligentne stacje ładowania wymagają połączenia z internetem oraz aplikacji lub karty RFID do aktywacji. Jednak znaczna część parkingów podziemnych i wielopoziomowych nie ma obecnie dobrego połączenia z siecią. Być może 5G to zmieni, ale potwierdzam – zdarzają się parkingi, głównie w centrach handlowych, gdzie skorzystanie z internetu nie jest takie proste. To między innymi z tego powodu samochody jeżdżące w ramach carsharingu dają możliwość zamykania ich na czas postoju za pomocą kodu QR, gdyby apka nie miała połączenia z internetem.

Jak się okazuje, problem ten dostrzegł także Chris Carde, były specjalista ds. oprogramowania w Google, a obecnie założyciel i dyrektor generalny HeyCharge. Biorąc pod uwagę zapowiedzi producentów motoryzacyjnych i zakładając, że do 2040 r. niemal każdy nowy samochód sprzedawany na świecie ma być elektryczny, to rynek zarówno dla HeyCharge, jak i innych firm oferujących usługi z zakresu ładowania samochodów elektrycznych, będzie olbrzymi. Niczym błękitny ocean, na który wcale nie jest tak trudno wypłynąć, jak miało to miejsce w przypadku paliw konwencjonalnych zdominowanych przez koncerny paliwowe.

Technologia HeyCharge może sprawdzić się w blokach

Według Eurostatu w 2019 roku w Niemczech około 56 procent ludności mieszkało w budynkach wielorodzinnych, natomiast dla całej Europy odsetek ten wynosi 46 procent. Oznacza to, że to właśnie tam brakuje przede wszystkim stacji ładowania, bo jak z kolei wskazują inne badania, użytkownicy aut elektrycznych najczęściej ładują je w nocy, kiedy auto jest bezużyteczne, a prąd tańszy. Zresztą niejednokrotnie poruszałem ten temat w programie Naładowani TV, którego nowe odcinki dostępne są co piątek na youtube. I mimo, że dane te odnoszą się do Niemiec czy innych krajów Europy, to w Polsce coraz więcej mieszkańców bloków zaczyna dopytywać się o możliwość instalacji w garażach podziemnych stacji ładowania.

Odpowiedzią na te potrzeby ma być właśnie rozwiązanie HeyCharge, który oferuje również właścicielom budynków czy firmom nimi zarządzającymi, możliwość rozliczania użytkowników ładujących swoje auta. W Polsce system dedykowany dla wspólnot mieszkaniowych w kontekście stacji ładowania samochodów elektrycznych oferuje firma Elocity, ale nie o niej tutaj mowa.

SecureCharge jak działa?

Zgłoszona do opatentowania technologia „SecureCharge” umożliwia komunikację pomiędzy stacjami ładowania a aplikacją HeyCharge lub Software Development Kit (SDK) przez Bluetooth, eliminując potrzebę połączenia internetowego na miejscu. Technologia ta minimalizuje czasy latencji pomiędzy telefonem a stacją ładowania, maksymalizując jednocześnie dostępność systemu. W połączeniu ze stacją ładowania HeyCharge („Access Point”) można zredukować całkowite koszty sprzętu, instalacji, komunikacji i serwisu nawet o 80%.

Obok wydajnej stacji HeyCharge Wallbox (do 22kW) Access Point HeyCharge oferuje inteligentne rozwiązanie kontroli dostępu i rozliczeń zużycia energii oparte na tzw. architekturze ładowania „Mode 2”. Główną zaletą tego rozwiązania jest możliwość prostej i szybkiej modernizacji istniejących punktów ładowania. W ciągu zaledwie kilku minut można zapewnić działanie infrastruktury i umożliwić nowe modele biznesowe dla partnerów i klientów.

Boom na elektromobilność

Inwestycja BMW i Ventures w HeyCharge pokazuje tylko, że rozpoczął się dobry okres dla startupów z branży elektromobilności, oferujących różnego rodzaju rozwiązania dla samochodów elektrycznych. Co więcej, jak bardzo często w Naładowani TV potwierdza to w naszych rozmowach Michał Baranowski, CEO Elocity, elektromobilność to nie tylko stacje ładowania, ale w głównej mierze rozwiązanie umożliwiające zarządzanie nimi. HeyCharge właśnie jest tego dowodem, tyle tylko, że w wymiarze globalnym. Osobiście jestem przekonany, że walka o właścicieli pojazdów elektrycznych dopiero się rozpoczyna i tego typu rozwiązań będzie przybywać, a to czego rynek już dzisiaj potrzebuje, to aplikacji integrującej coraz więcej operatorów stacji. I myślę, że to z takim pomysłem, minimum w wersji MVP trzeba pukać do portfeli funduszy inwestycyjnych. Bo tylko totalny ignorant nie doceniłby dzisiaj rynku, jaki tworzy elektromobilność. W różnych jej wymiarach. Nie tylko w kontekście osobowych aut elektrycznych.

Podoba Ci się to, co napisałem? Zostaw mi napiwek 😁




Autor

Jestem niezależnym blogerem technologicznym, doradcą ds. technologii, mówcą technologicznym i futurystą. Mam fioła na punkcie Internet of Things, którego rozwiązania dotykają niemal każdej gałęzi życia i gospodarki. Głównie o tym piszę. Zapraszam Cię na mój blog technologiczny, który mam nadzieję - będziesz często odwiedzać. Bo jako typ skręcony technologicznie, zrobiłem sobie bloga, jaki sam chciałbym czytać. Nawet jak opisuję jakieś newsy, to zazwyczaj opatrzone są one moim komentarzem, wynikającym ze specyficznego punktu widzenia na tech. #żyjinteligentnie

Instagram

Treści, które tutaj tworzę są bezpłatne i zawsze takie będą. Nie zamykam ich za żadnym paywallem, jak to robią inni, bo czerpię radość z tego, że chcecie je czytać. Mam jednak prośbę - zaobserwujcie mój instagram, bo wrzucam tam relację za każdym razem, jak się tylko pojawi nowy wpis u mnie na blogu. Będzie mi miło, wiedząc, że mnie obserwujecie ;)

Zerknij też na to

Chcesz co jakiś czas dostawać najlepsze moje teksty?

Zostaw swój adres, a gwarantuję, że zbytnio spamować Cię nie będę