Ten dom kosztuje prawie 25 milionów dolarów i może być Twój

W kanadyjskim Vancouver właśnie wystawiono na sprzedaż przepiękną rezydencję. Znajduje się ona w luksusowej, zachodniej części miasta. Jeśli macie ochotę przeprowadzić się do Kanady, rozważcie tę ofertę.

To nie tak, że te najpiękniejsze rezydencje trzeba restaurować. To, co zostało zbudowane w zeszłym roku w Vancouver jest tego przykładem. Rezydencję, która położona jest w najbardziej luksusowej dzielnicy miasta, wyróżnia też niesamowity widok z okien – na panoramę miasta oraz wodę.

fot. Malcolm Hasman

Do dyspozycji nowego nabywcy jest ponad 11 tysięcy metrów kwadratowych. To, co wyróżnia ofertę, to oczywiście niebanalny design – jak zachwala sam agent nieruchomości – europejski styl, ale także fakt, iż rezydencja została wręcz naszpikowana technologią. Warto chociażby zwrócić uwagę na prywatną salę kinową, którą wyposażono w niebanalnej jakości sprzęt. Jaki? Tych szczegółów w ofercie nie ujawniono. Ale jeśli jesteście zainteresowani, z pewnością się dowiecie.

fot. Malcolm Hasman

Dom posiada siedem sypialni, osiem łazienek i specjalny pokój dla niani. Ma to zapewnić wręcz rodzinną atmosferę nowym lokatorom.

To, co oczywiście szczególnie mnie cieszy to fakt, iż w tego typu ofertach pojawia się już kompletny system zarządzania domem: automatyka budynkowa, inteligentne oświetlenie, zintegrowane windy oraz inteligentny system bezpieczeństwa, a oświetlenie zewnętrze zapewnia nocą piękną iluminację.

Nic tylko brać. Szczegóły na stronie Malcolm Hasman.

Podoba Ci się to, co napisałem? Udostępnij innym, ślicznie proszę :)

Autor

Jestem niezależnym blogerem technologicznym, doradcą ds. technologii, mówcą technologicznym i futurystą. Mam fioła na punkcie Internet of Things, którego rozwiązania dotykają niemal każdej gałęzi życia i gospodarki. Głównie o tym piszę. Zapraszam Cię na mój blog technologiczny, który mam nadzieję - będziesz często odwiedzać. #żyjinteligentnie

Jak przystało na zapatrzonego w siebie blogera technologicznego, mam też profil na insta. To nic, że prawie nikt go nie obserwuje, ważne, że mam swoją własną wall of fame, która z czasem przerodzi się w wall of internet of things

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najnowsze na blogu

Chcesz co jakiś czas dostawać najlepsze moje teksty?

Zostaw swój adres, a gwarantuję, że zbytnio spamować Cię nie będę